sobota, 12 sierpnia 2017

Udział bajki w życiu



Bajki były, są i będą. Ich obecność jest ważna i pojawia się w wielu nurtach pedagogicznych, polecana przez wybitnych pedagogów, psychologów i myślicieli. Bajka jest czymś co buduje nastawienie do świata, pomaga go zrozumieć, otwiera umysł i wyobraźnię a przede wszystkim - zabawia. Bajki są ciekawe, zazwyczaj dynamiczne, proste i z przekazem. Wszystko ładnie pięknie ale... jakie bajki?


Podstawą rozszerzenia się orientacji dziecka w świecie jest rozwój jego procesów poznawczych. Krąg zmysłowego poznawania otoczenia w wieku lat trzech znacznie się poszerza dzięki sprawności poruszania się, zmieniania miejsca i pozycji ciała.
(M. Dmochowska i M. Dunin-Wąsowicz „Wychowanie w rodzinie i w przedszkolu” WSIP Warszawa )

Trzeba pamiętać, że dzieci uczą się poprzez obserwacje. Nie zapamiętają tyle przez to jak im powtarzamy i mówimy jak mają coś zrobić. Szczególnie jeśli są to małe dzieci (1-4lata). Jeżeli mieliście do czynienia z maluchami lub sami jesteście rodzicami, na pewno nie jest Wam obce takie zjawisko kiedy dziecko samo z siebie zaczyna coś sprzątać. Zbierze upuszczone brudne skarpetki, które zgubiliście po drodze do pralki i zaniesie do kosza albo pobiegnie za Wami. Kiedy chłopiec znajdzie przez przypadek szminkę mamy i zacznie się malować. Albo kiedy koniecznie chce pomagać przy zbieraniu ziemniaków, naprawianiu samochodu, gotowaniu włącznie z krojeniem lub czyszczeniem WC.
Skoro dziecko obserwuje i się uczy od ludzi z otoczenia to tak samo ma wpływ na niego bajka, którą ogląda bądź słucha.

Bajka aby należeć do tych odpowiednich dla dzieci musi spełniać podstawowe warunki:

- poprawnie używać języka - dzięki temu uczymy dzieci prawidłowego wysławiania się. Język ten nie powinien być za trudny dla dziecka a być dostosowany do jego wieku, w przeciwnym razie jeśli obraz nie będzie ciekawił, to słowa tym bardziej tego nie zrobią.
- wykonanie obrazu - ja wiem, że my wychowaliśmy się na Bolku i Lolku, młodsi na Tabaludze, ale nie chodzi tu o tradycję tylko o jakość obrazu i to jak wpływa on na kondycję oczu dzieci. Poza tym musimy się pogodzić z tym, że każde pokolenie ciekawi coś innego. Dzięki temu świat się rozwija.
- nie może zawierać wulgaryzmów i przemocy! - to jest praktycznie nieuniknione. W kolejnych postach kiedy będę skupiać się na konkretnych przykładach, dokładnie wyjaśnię co jest dopuszczalne a co nie i w jaki sposób twórcy bajek radzą sobie z Czarnym Charakterem. Tutaj na wstępie powiem, że to z czym ma do czynienia dziecko odbija się na jego psychice - zapamiętuje pewne zachowania jak sekwencje i kiedy staje w podobnych sytuacjach, mózg podsuwa rozwiązanie.
Nie możemy wpadać też w panikę, bo w każdej bajce pojawia się chociaż raz zła postać, która powoli wyprowadza małego telemaniaka z przeświadczenia o tym jak to życie jest piękne i cudowne i uświadamia mu, że czasem pojawiają się trudności. Bajki nie robią tego tak skutecznie jak życiei nie sprawią, że nagle dwu-trzylatek będzie wiedział jak poprawnie rozwiązać konflikt w piaskownicy. Jestem na 100% pewna, że większość dzieci w takiej sytuacji wyskakuje z płaczem, krzykiem i pięściami. Tu warto zauważyć, że ludzie należą do gatunku zwierząt i nawet jeśli bylibyśmy trzymani w szklarniach bez negatywnych emocji, odruch walki mamy we krwi. Jest to naturalne zachowanie, które pozwala nam przetrwać. Jednak (tu paradoks) należymy do gatunku zwierząt, lecz nie jesteśmy zwierzętami - chodzi mi tutaj o to, że nie po to ewoluowaliśmy na tyle by posiadać tak rozwinięty mózg, wspaniały umysł, by ograniczać się do instynktów. Co to to nie! Dlatego uczmy dzieci pewności siebie, ale nie przez przemoc.
- powinna zawierać prawidłowe zachowania wśród społeczeństwa - tutaj chodzi mi przede wszystkim o poprawność kulturową, rasową, religijną. Nic dziwnego, że twórcy stawiają głównie na bajki, w których role zazwyczaj odgrywają zwierzęta. Oprócz tego, że dzieci uwielbiają zwierzaki, to twórcy nie muszą borykać się z tym, że wg niektórych bajka może obrażać jakąś mniejszość narodową itp.
 - dynamika - tu ważny punkt dla rodziców i opiekunów, którzy posiadają dzieci z nadpobudliwością, stwierdzoną padaczką, nerwicą itp. Na pewno jeśli stwierdzono u Waszych dzieci takie lub podobne schorzenia poinformowano Was też o wszelkich czynnikach, które mogą źle wpłynąć na dzieciaki. Nie tylko dzieci z zaburzeniami i chorobami na podłożu nerwowym czy umysłowym mogą mieć problem ze zbyt dynamiczną bajką. Jeśli naszprycujemy dziecko słodyczami i damy mu do oglądania bajkę z wyścigówkami lub superbohaterami duże prawdopodobieństwo, że zacznie nam w trakcie lub już po bajce skakać po meblach. Skacze? Dobrze, ruch to zdrowie, byle znał znaczenie słów "Stop" i "Uwaga". Dynamika nie może być zbyt szybka i zbyt wolna. Kiedy obraz jest spokojny może wyciszyć dziecko więc jest dobre przed spaniem. Osobiście polecam przed snem dla maluchów "Pogodusie". Mój syn mimo, że też jest energiczny, to zdecydowanie uspokaja się przed telewizorem. O tej bajce powiem także w innych postach. Jeżeli bajka nie trafi do dziecka, lub będzie zanudzać to nie ma co marnować kasy na prąd. Sięgnijcie po książeczki. 



Według M. Molickiej (1999 r.) bajki to utwory dla dzieci, gdzie świat realny miesza się ze światem fantastycznym tworząc zrozumiałą rzeczywistość. Dziecko poznaje sytuacje budzące lęk i niepokój oraz znajduje w nich rozwiązanie problemów. W świecie bajek może spotkać przyjaciół, przeżyć wiele wspaniałych przygód oraz pozbyć się lęku.
Bajki przedstawiają świat widziany z dziecięcej perspektywy. Są źródłem konkretnych obrazów powstających w wyobraźni dziecka. Wywołują one pozytywne emocje, mają wpływ na myślenie, budują poczucie własnej skuteczności. Dają dziecku poczucie bezpieczeństwa i uznanie. Kształtują samoocenę, wywołują zadowolenie oraz budują pozytywny obraz samego siebie.

 
Kontrolujmy to co dzieci oglądają. Być może wyrobimy w nich nawyki i upodobania do lepszego przekazu odstawiając na bok prymitywne bajki. Zwracajmy też uwagę na spędzany czas przed telewizorem, tabletem itp. Postawę ciała, reakcje dzieci i czas jaki poświęcają na oddanie się tym przyjemnościom.
Małe dzieci nie powinny dziennie oglądać bajek więcej niż 2h. Starajmy się ustalać też pory dnia. Dla radykalnych rodziców jednak polecam, by przed wyłączeniem telewizora odczekali aż bajka się skończy. Dzięki temu ominiecie irytację swoich pociech - nikt przecież nie lubi kiedy ktoś mu coś wyłącza lub zabiera w trakcie zabawy. Pamiętajmy o tym także tutaj. Po za tym wyzbądźmy się starego PRL-owskiego nawyku do wiecznie włączonego telewizora. Kiedy nikt w niego nie patrzy - niech nie gra. Polepszą się nasze stosunki w domu, a utrata wiecznego hałasu i szumu w tle sprawi, że zaczniemy być spokojniejsi. Cisza to najlepsze lekarstwo. 

 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Udział bajki w życiu

Bajki były, są i będą. Ich obecność jest ważna i pojawia się w wielu nurtach pedagogicznych, polecana przez wybitnych pedagogów, psycho...